wtorek, 2 lipca 2013

Pierwszy post.

Hej,jestem Majka.

Dnia 20.06.2013 r. byłam na wycieczce szkolnej w Miradzu,właśnie jadłam kiełbaskę z grila,kiedy zadzwoniła moja mama:
-No hej Maja.Słuchaj,ja z tatą jesteśmy u pana od piesków i są dwie suczki...
-Jakie,jakie?!-Przerwałam mamie
Mama zaśmiała się i powiedziała;
-...Jedna ma taki biały trójkącik a druga ma takie brązowe pod oczkami,dalej którą chcesz?
-Tą z trójkącikiem.
-Hm...Ale mi i tacie bardziej podoba się ta druga,no i jest grzeczniejsza.
-Ok,no to tą z brązowym.
Mama rozłączyła się a ja byłam w siódmym niebie.Po chwili mama wysłała mi zdjęcie obu suczek.Przyjechałam do domu ale moich rodziców z pieskiem jeszcze nie było,więc ciągle wychodziłam na dwór,patrzyłam przez okna i ogółem.Gdy nagle usłyszałam zamykane drzwi samochodu no i wybiegłam po psa.Wzięłam go na ręce i mocno przytuliłam :) Moi rodzice jechali do niego 40 km za Żnin <333 Kocham ją,i teraz codziennie się z nią bawię,przytulam,a ona liże mnie po buzi :)